środa, 24 grudnia 2008

Błogosławionych Świąt


Niech Chrystus - Światłość Świata, który przez swe narodzenie stał się tak bliski człowiekowi, prowadzi Was, udzielając potrzebnych łask.


niedziela, 30 listopada 2008

dzień skupienia w Postulacie

Środa (26 listopada), to wspólnie spędzone chwile i dzień skupienia z naszymi najmłodszymi w Zgromadzeniu - z Postulantami.

Na zdjęciu wychowawcy (po bokach), w środku oczywiście ks. Robert - prowadzący :-) oraz postulanci (niestety bez Piotrka, którego grypa przytrzymała w łóżku).

środa, 12 listopada 2008

Krótki film: "Jak było rok temu" i zaproszenie na 2009

Warto planować, szczególnie ferie.

Zobacz jak było u nas w zeszłym roku w Zakopanem.
W tym roku też będą ferie, mamy nadzieję, że także piękna zima i wiele będzie się działo.



Terminy na nowym plakacie, kontakt na naszej stronie (albo z boku)...



Mam nadzieję, że do zobaczenia ....

niedziela, 9 listopada 2008

środa, 5 listopada 2008

Planować nie zaszkodzi

Zaczynamy układanie terminów rekolekcji w naszym referacie.

Może i warto już też zacząć planować, co na czas zimowy...

Zapraszamy do nas. Niedługo pojawią się konkretne terminy i propozycje.

sobota, 18 października 2008

Niedziela wieńcząca spotkanie

Niedzielna Eucharystia pod płaszczem Maryi, to ostatni punkt spotkania Referentów Powołaniowych. 

Pozostaje zadanie: modlitwa.

Czytając nasz blog, proszę odmów chociaż 1 Zdrowaś... o nowe powołania i w intencji już powołanych.

intensywna sobota

Dzień bardzo napięty i pracowity. Rozpoczeliśmy od Mszy Świętej w kaplicy Cudownego Wizerunku Maryi. 
Wykłady, dyskusje i modlitwa.

Wiele wartościowych spostrzeżeń, ale jedno szczególnie mi utkwiło (z wykładu ks. prof. dra hab. Krzysztofa Pawliny). Nie cytuję, ale o to chodziło: 

ŚWIAT DZISIAJ JEST ELASTYCZNY I ZMIENNY, PODOBNIE DZISIEJSI LUDZIE, ALE NIEZMENNE SĄ SŁOWA JEZUSA I MISJA KOŚIOŁA. ON TEŻ NIEUSTANNIE WOŁA: "POJDŹ ZA MNĄ", BO CHCE BY NIE BRAKŁO ZAPALENCÓW PRZEKAZUJĄCYCH JEGO SŁOWA, KORZYSTAJĄC Z MOŻLIWYCH ŚRODKÓW I DOCIERAJĄC DO WSPÓŁCZESNEGO CZŁOWIEKA. 

piątek, 17 października 2008

Piątkowy początek


Po krótkim przywitaniu Ks. Biskupa Wojciecha Polaka rozpoczęliśmy wspólnymi nieszporami. 
Następnie mogliśmy wysłuchać wykładu ks. prof. dr hab. Zdzisława Kroplewskiego. 
To nie tylko czas na sali wykładowej, ale przede wszystkim czas na wspólną modlitwę w intencji powołań, dlatego też udaliśmy się do Kapicy Czarnej Madonny na Mszę Świętą, a wieczorem wspólnie trwaliśmy na apelu jasnogórskim.

czwartek, 16 października 2008

Spotkanie referentów powołaniowych

Ten weekend, to czas zjazdu na Jasną Górę osób odpowiedzialnych za powołania.
Będziemy spotykać się rozważać zagadnienie "nowych powołań dla nowej Europy."
W trakcie spotkania postaram się umieścić krótki rys tego, co się działo.

sobota, 6 września 2008

Klimaty lata


Wiele się działo w czasie wakacji, powoli można trochę podsumować.
Zakopane, Mazury, Czechy...
Zapraszam do krótkiego pokazu miejsc (specjalnie dobrałem tylko to, co nas otaczało), które nam towarzyszyły (oczywiście nie wszytko dało się umieścić).
Chwile utrwalone przez uczestników, nas: mnie i ks. Roberta. Specjalne podziękowania dla Andrzeja - na jego fotki można zawsze liczyć w naszych relacjach.

W podkładzie utwór zespołu z naszej rzeszowskiej parafii - WueN (czyli: "Wesołe Nutki").

piątek, 29 sierpnia 2008

Zakończyło się w Czechach...

Ostatni zachód słońca nad Bozkovem i ostatni dzień.
Wszystko, co dobre się kończy.
Było wyśmienicie, są plany na przyszłość, ale zobaczymy....
Na koniec cała nasza ekipa po Mszy Świętej.



piątek pod ziemią


Zwiedzanie tego, co pod nami w Bozkovie – czyli do południa wizyta w jaskiniach. Po tradycyjnym czeskim obiedzie (dziś smażony ser) dłuższa sjesta, bo i pogoda raczej ku temu. Dalej ostatnia konferencja i pożegnalna Msza Święta.
Czas powoli się rozjeżdzać...

czwartkowe wędrowanie


Na obiad znowu knedliczki... zaczynamy lubić czeską kuchnię.
Co się jednak działo. Do południa spacer wzdłuż Izery i piękne kółeczko wokół Bozkova. Po trasce czas na konferencję i Mszę, a wieczorem wielkie grillowanie.

czwartek, 28 sierpnia 2008

środa: zoo i pływanie


Do południa czas w Bozkovie: konferencja, Msza Święta.
Po południu wyjazd do Liberca. Przechadzka wśród dzikich zwierząt w zoo, a potem dzika zabawa w aquaparku w stylu Babilonu. Działo się wiele, szczególnie na zjeżdżalniach...

wtorek w Pradze i nie tylko...


Dzień na wyjeździe i pełen niezapomnianych wrażeń.
Rano wyjechaliśmy do naszej parafii w Melniku pod Pragą. Gościnne przyjęcie i zwiedzanie pięknego i zabytkowego kościoła razem z wyjściem na wieżę i podziwianiem panoramy. Piorunujące wrażenie robi kaplica pod kościołem, wyłożona w całości ludzkimi kośćmi i czaszkami. Po tradycyjnym czeskim obiedzie (klendliczki z gulaszem) w stronę Pragi.
Samochody zostały na parkingu, a my metrem w stronę centrum. Spacerkiem przez starą część miasta z podziwianiem zabytków i uroków miasta (długo by się rozwodzić nad tym, co widzieliśmy). Wieczorem natomiast powrót do dzieciństwa: zabawa na praskim lunaparku. Fantastyczna walka w samochodzikach, paraliżująca jazda górską kolejką i romantyczna karuzela z widokiem na okolicę.
Dopełnieniem był niezapomniany spektakl w Kriżikovej Fontannie. Festiwal światła, wody i wspaniałego baletu (Jezioro Łabędzie).
Powrót w środku nocy do Bozkova....

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

poniedziałek w komplecie


Wszyscy razem od samego rana. Chwila na wspólne zapoznanie i pierwszy wyjazd w "teren". Zwiedziliśmy Jicin (miasto i dom znanego z legend i baśni Runcajsa, Hanki i Cypiska). Urokliwe miasteczko.
Dalej więcej przyrody. Dojazd do Czeskiego Raju i Prachovske Skaly. Przyroda potrafi być naprawdę fantastyczna.
Pod wieczór wspólna konferencja z tłumaczeniem i Msza Święta po Czesku (tym razem bez tłumaczenia). Na koniec rzut okiem na okolicę z bozkovskiej wieży.
_______________

Všetci spolu od samého rána. Chvíľa na spoločné predstavenie sa a prvý výlet do okolia. Navštívili sme Jičín (mesto a múzeum známe z legendy a rozprávky o Rumcjajzovi, Hanke a Cipískovi. Úžasné mestočko. Potom viac prírody. Prejazd do Českého raju a Prachovské skaly. Príroda dokáže byť naozaj fantastická.
Večer spoločná prednáška s prekladom do slovenčiny a svätá omša v češtine (už bez prekladu). Na záver pohľad okom na okolie z boskovskej veže.

fotka z drogi na Śnieżkę


Było o wyprawie na Śnieżke, zabrakło fotek na zobraozwanie warunków.
Tak było pod szczytem...

niedziela, 24 sierpnia 2008

Czechy powoli ruszają

Powoli kompletuje się cała ekipa. Dziś późnym wieczorem dojeżdżają Słowacy. Polacy już są (choć w dwóch turach), Czesi - jak najbardziej też na miejscu.
Kiedy się skompletujemy, będzie się dopiero działo, ale dzisiaj pierwsza grupka po obiedzie zdobyła Śnieżkę (warunki niemal ekstremalne: deszcz, zachmurzenie, a na szczycie nieziemski wiatr, ale warto było, a poza tym trzeba jakoś rozruszać "stare" kości).
Co dalej.... na pewno odwiedzając naszego bloga dowiesz się więcej.

czwartek, 14 sierpnia 2008

Ukraińskie święto młodości w Łanowicach


W dniach 21-24 sierpnia 2008r. w Łanowicach na Ukrainie (Archidjecezja Lwowska) odbyło się IV Saletyńskie Czuwanie Młodych.
Oprócz uczestników z naszych saletyńskich parafii na Ukrainie (Busk, Nikopol, Łanowice) byli
też młodzi z Sambora, Strzelczysk, Pnikuta, Buczacza, Ivano-Frankivska i Lwowa. Był to czas modlitwy, zabawy i przeżywania wspólnoty. Codzienna Eucharystia, konferencje, praca w grupach, Droga Krzyżowa wśród łanowickich domów, Adoracja Najświętszego Sakramentu, czuwanie przy Krzyżu, wspólny śpiew, Koronka do Bożego Miłosierdzia, Różaniec – to wszystko po to byśmy, jak głosiło tegoroczne hasło, stawali się coraz bardziej uczniami Chrystusa. Nie zabrakło też znanych z dębowieckich spotkań młodych: „Polki western” i „Tańca belgijskiego”, które animowali nasi wspaniali klerycy z Krakowa: Kuba i Tomek. Było nas ponad 120 osób i na pewno znów spotkamy się za rok w Łanowicach.



rozstanie z górami


Czwartek - dzień rozstania i pożegnania z górami i Zakopanem.
Wiele się działo.

Zapraszamy do wpisania paru słów komentarza...

prężnymi stopy deptać chmury...


W środę wyruszyliśmy na Czerwone Wierchy. Oczywiście po drodze wstąpiliśmy do Pustelni Św. Brata Alberta. Od schroniska natomiast powolne kroczenie ku Przełęczy pod Kopą. Droga w chmurach i znikoma widoczność. Jednak na przełęczy niespodzianka - chmury tylko po polskiej stronie, odcięte pasmem gór, po słowackiej zaś pusto. Niesamowita kaskada. Przez cały szlak piękne widoki i chmury pod stopami. Dopiero przy zejśćiu ponownie trzeba było przebić się przez "białą ścianę." Było warto wyjść, chociaż nie zapowiadało się tak wspaniale.

środa, 13 sierpnia 2008

więcej wody, mniej gór


Wtorek i czas regenaracji. Jeśli chodzi o górskie wycieczki, to tylko Gubałówka. Po obiedzie zaś spacerkiem na basen. Z panoramą Tatr zanurzeni w wodzie, smagani słońcem i wyślizgani na zjeżdżalni.
Wieczorem czas na modlitwę: adoracja Najświętszego Sakramentu i Msza.

wtorek, 12 sierpnia 2008

tylko orły szybują nad granią


Poniedziałekowy szlak naprawdę tylko dla orłów.
Podzieliliśmy się na 2 grupy - jedna na naprawdę porządną trasę, druga na leciutki spacerek.
W grupie dla wytrwałych znalazła się ekipa z Mrągowa i chłopacy z okolic Gdańska.
Wyjście o 7 rano, bez śniadania. Jedzonko dopiero po przejściu pierwszego etapu - przez Upłaz na Murowaniec. Tam zjedliśmy posiłek i dalej w drogę. Żółtym szlakiem na Krzyżne. Zejście na Dolinę Pięciu Stawów. W doline spotkaliśmy się z drugą grupą, która przyjechała busem.
Dalej w całośći przeszliśmy nad Morskie Oko. Szybkie zejście na busa i do Maleńkiej na kolację.
Wieczorem Msza Święta.
Trasa naprawdę dla wytrawnych traperów - czuło się kilometry w nogach, ale cóż to jest w zestaweniu z satysfakcją. Będzie co wspominać.

niedziela, 10 sierpnia 2008

Niedziela w plenerze


Pogoda dzisiaj cudowna.
Po śniadaniu niedzielna Msza Święta, a zaraz po w plener. Przez Jaworzynkę do Murowańca i na szczyt Kasprowego. Jak na rozruch, traska w sam raz.
Wieczorkiem walka z zakwasami w Aqua Parku.

sobota, 9 sierpnia 2008

początek już za nami

Pierwsza kolacja, pierwsze spotkanie, pierwszy spacer po Krupówkach - to za nami.
Przed nami wiele...
Jednym słowem - pierwszy dzień kolejnych wczasorekolekcji w Zakopanem.
Ekipa mocna - 16 młodzieńców, i.... zaczynamy. Zapraszamy do codziennych relacji i sprawozdań, ale i do komentarzy....

czwartek, 31 lipca 2008

ostatni dzień w mazurskich stronach...

Do południa zajęcia z panią polonistką - to mocniejszy akcent na finiszu. Jeszcze trochę sprzątania, Msza Święta, obiad i...
nasz kurs w Mrągowie się kończy.

Liczymy na komentarze, jak było...

A za rok, w wakacje, kto wie czy nie wrócimy... ?

środa


Po zajęciach i obiedzie wyprawa indiańskimi łodziami przez Krutynię. Zaraz po wodnych wojażach na boisko. Tym razem Mrągowo okazało się lepsze, ale w dwumeczu remis - chyba najsprawiedliwszy wynik.

środa, 30 lipca 2008

wtorek


Czas szybko biegnie. Kolejne zajęcia kursu. Po nich wyprawa na dziki zachód. Promenadą wzdłuż Jeziora do westernowego miasteczka Mrongoville. Powiało Ameryką z dawnych lat. Wieczorkiem zaś mecz: Mrągowo - Reszta Świata. Goście okazali się lepsi, ale szykuje się rewanż...

poniedziałek


Rozpoczął się nowy tydzień, trzeba zatem wracać do pracy. Do południa jak zwykle wspólne zajęcia. Po obiedzie natomiast lekcja historii w plenerze. Wyjechaliśmy do Gierłoży - głównej kwatery Hitlera w czasie II wojny. Bunkry robią wrażenie. W drodze powrotnej do Maryi i Jej Sanktuarium w Świętej Lipce.

poniedziałek, 28 lipca 2008

Niedzielny relaks


Niedziela, to czas nie na pracę, stąd zajęcia zawieszone.
Poranna Msza Święta w naszym kościele. Po Mszy szybkie wyjście na Paradę Country. Po obiadku miał być mecz, ale w takim słońcu nie za bardzo się dało, dlatego prosto nad wodę.
Wieczorem zaś razem z miejscową Oazą wspólne pieczenie kiełbasy i śpiew.

niedziela, 27 lipca 2008

sobotni start od rana


Rozpoczęliśmy w piątek wieczorem, ale tak na dobre to w sobotę od rana.
W kursie uczestniczą chłopaki z Mrągowa, ale i przyjezdni goście.
Z rana całą grupą do południa trochę teorii, trochę ćwiczeń i wspólna Msza Święta.
Po południu ci, którzy pierwszy raz na Mazurach mieli okazję zmierzyć swoich sił na kajakach (rzeczywiście potrzeba było trochę siły, bo kajaki nad jezioro trzeba zanieść - ale cóż to 1 km z kajakiem pod pachą :-) ).

wtorek, 22 lipca 2008

The final day


Ostatni dzień... :-(
Po obiedzie czas ouścić Zakopane.
Ale tu się zawsze chętnie wraca, zatem do zobaczenia...


poniedziałek i blisko końca


Przedostatni dzień. Trzeba było trochę więcej popracować - zatem do południa zajęcia teoretyczno praktyczne - poznawanie Mszału, ćwiczenia z ustawiania Mszy, czytanie...
Było też i wyjście. Odwiedziliśmy wystawę "Totus Tuus" poświęconą Janowi Pawłowi II w zakopiańskim Hotelu "Wersal". Po wystawie przez zatłoczone Krupówki do wypożyczalni po film na wieczór - to tylko jako przerywnik, ponieważ celem wędrówki było Sanktuarium MB Fatimskiej na Krzeptówkach. Powrót z Sanktuarium ścieżką pod reglami (i trochę błota na butach) oraz próbowanie regionalnych przysmaków - Żyntycy.
Wieczorem seans z wybarną komedią.

niedzielne wędrowanie


Niedziela upłynęła w drodze. Z rana samochodami najpierw na Bachledówkę, by odwiedzić miejsce wypoczynku Prymasa Wyszyńskiego i Kardynała Wotyły, ale i podziwiać panoramę Tatr. Dalej do Maryi królującej w Ludźmierzu.
Po południu zaś już na nogach do Braci Albertynów, gdzie w cichej, otoczonej górami kaplicy wspólna Msza Święta.
Wieczorem natomiast dużo ruchu w zakopiańskim Aqua Parku.
Intensywnie...

niedziela, 20 lipca 2008

Sobota w Murowańcu


Wyruszyliśmy na trasę w góry - tym razem w słońcu i pięknej pogodzie do Murowańca. Trasa poszła nieźle. Po powrocie wyjście na skocznie, gdzie na igielicie śmiałkowie pokonują grawitację. Był też czas na ćwiczenie wymowy, chociażby tak prostych zdań: "wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu". Przed kolacją Msza Święta, a po jedzonku szlakiem Krupówkowym.

piątek, 18 lipca 2008

z głową w chmurach


Dzień od rana pochmurny, w Zakopcu nawet deszczowy, ale prognozy mówią, że będzie lepiej. Zatem ruszamy - na Morskie Oko. W busie wycieraczki ciągle pracują, ale na miejscu nie jest źle - chmury tak, deszczu nie. Nad Morskim Okiem chmurki i widoki ograniczone, ale pogoda idealna do marszu. Zatem dalej w górę - nieieskim szlakiem na Dolinę Pięciu Stawów. Im wyżej, tym bielej - z głową w chmurach maszeruje się nieźle, choć podejście niebanalne.
Po powrocie i kolacji z głową w chmurach dalej - adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramentu oraz Msza Święta.
Dzień intensywny, ale piękny.

czwartek, 17 lipca 2008

1szy pełen dzionek


Udało się trochę wyspać, no w końcu wakacje - dlatego o 8.30 początek w kaplicy. Dalej - dobrze, że jest możliwość dokładnego sprawdzenia pogody na internecie: miały być zajęcia w domu, ale ponieważ prognozy wskazywały na niezły deszcz po południu, zatem wyjście przenieśliśmy na czas przed obiadem - Gubałówka zdobyta. Prognoza zaś sprawdziła się co do joty - nieźle popadało (ale nie na nas). Jednak "co odwlecze, nie uciecze" - kiedy za oknem deszcz, my pierwsze zajęcia teoretyczne.
Po kolacji krótki spacerek i do kibicowania przed telewizorem (eliminacje do Pucharu UEFA).
Tak właśnie minął poranek i dzień pierwszy...

środa, 16 lipca 2008

Kurs lektorski - Zakopane, zaczynamy...


Wystartowaliśmy dziś z kursem lektorskim. Na pewno grupa idealna - 7 osób, oczywiście uczestników. Są z nami też dwaj klerycy, no i my dwaj (referat). Dzisiaj czas na zapoznanie, zarysowanie planu, też i krótki przemarsz Krupówkami.

Będziemy starali się wpisywać na bieżaco (jak i wcześniej bywało) codzienne relacje - dlatego zachęcamy do śledzenia naszych poczynań (komentarze też mile widziane ... :-)...

środa, 9 lipca 2008

Anulowny termin w Mrągowie

Uwaga
Ważna informacja

Z braku wystarczającej liczby zgłoszeń odwołujemy termin (od 1 do 6 sierpnia) wczasorekolekcji dla szkół średnich w Mrągowie.

Pozostałe propozycje aktualne - prosimy jednak o szybkie decyzje, ponieważ chcemy powoli zamykać listy uczestników.
Do zobaczenia...

XXI Spotkanie Młodych Dębowiec



Jak co roku, gdy robi się ciepło i zbliża się lato, wzrasta też temperatura radości, młodości, spotkania, doświadczenia Boga i drugiego człowieka.
To były już 21 spotkania młodych – dokładnie 1300 młodych uczestników.
Więcej na temat tego, co się działo znajdziecie na stronie http://www.spotkania.saletyni.pl/
zapraszamy... :-)

środa, 9 kwietnia 2008

weekend otwartych drzwi w seminarium


Miniony weeknd, to czas kiedy drzwi w naszym seminarium w Krakowie były otwarte dla wszystkich, którzy tylko chcieli poczuć się w skórze saletyńskiego kleryka.

Wspólnie włączyliśmy się w program życia seminaryjnego (punkt po punkcie). Wstawanie bardzo wcześnie, bo już pięć przed 6.00 w kaplicy zwarci i gotowi do modlitwy.

Była i mała "ulga" dla nas - w czasie, kiedy klerycy wyruszyli na wykłady - my poznawaliśmy Kraków.

To pierwsza taka inicjatywa, ale na pewno za rok drzwi seminarium ponownie się otworzą.
Zapraszamy do małej foto-kroniki z tego czasu:
:-)

sobota, 22 marca 2008

ALLELUJA


Jezus pokonał śmierć, żyje, działa

Niech swą łaską przemiania te miejsca, gdzie potrzeba Zmartwychwstania
Niech wnosi nowy powiew Miłości i Nadziei.

czwartek, 13 marca 2008

3,2,1...

Powoli odliczamy do Weekendu Otwartych Drzwi w naszym Seminarium w Krakowie.

Chcesz zobaczyć jak żyją saletyńscy klerycy, jak wygląda formacja, wspólnie z nami się modlić, zobaczyć cząstkę Krakowa - nie zastanawiaj się.

czas spotkania: 4-6 kwiecień 2008r.
miejsce: WSD Księży Misjonarzy Saletynów (więcej na http://www.seminarium.saletyni.pl/ ).
koszt: dobrowolna ofiara

Jeśli się zdecydowałeś - prosimy zgłoś nam prędko swoją obecność (kontakt na naszej stonie www.powolania.saletyni.pl w zakładce).

do zobaczenia w Grodzie Kraka...

wtorek, 4 marca 2008

kongregacja powołaniowców

29.02 - 2.03 - w Licheniu
OGÓLNOPOLSKA KONGREGACJA ODPOWIEDZIALNYCH
ZA DUSZPASTERSTWO POWOŁAŃ
W X-lecie In Verbo Tuo – Nowe powołania dla Nowej Europy – refleksja teologiczna i pastoralna

Bogaty czas wspólnego dzielenia się w gronie osób odpowiedzialnych za powołania w Polsce, któremu przewodził Jego Ekscelenjca Ks. Bp Wojciech Polak.
Wymiana doświadczeń, konferencje i spotkania - nie tylko w sali konferencyjnej, ale i na modlitwie u stóp Pani Licheńskiej w Jej bazylice, której kustoszami są Księża Marianie.


poniedziałek, 18 lutego 2008

krótkie podsumowanie

W czasie zimowych wczasorekolekcji w "Maleńkiej" zagościło 40 młodzieńców. Podsumowanie krókie, ponieważ szczegóły w poniższych postach - dzień po dniu, najlepiej pokazują co się działo. Całość uzupełniają komentarze - może i jeszcze pojawią się inne - nie tylko uczestników, ale i Was drodzy odwiedzający naszego bloga.
Mamy nadzieję, że ten czas oprócz odpoczynku i radości przyniósł też głębsze wejście w siebie, przybliżył do Jezusa i Jego Matki oraz dał sposobność do stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi.

15-02

Dzień typowy dla zimy w górach - śnieg, wiatr, ale i słońce. Idealny do wyjścia w dolinki. Wybór padł na Dolinę Chochołowską i przy okazji odcinek szlaku papieskiego - miejsc po których przeszedł Jan Paweł II w czasie swego pobytu w Tatrach.

14-02

Tego dnia wyjazd do Ludźmierza oraz na Bachledówkę. Wrażenia utrwalone w głowie, ale nie na cyfowym nośniku - zapomnieliśmy aparatu.

środa, 13 lutego 2008

13tego wiele zdarzyć się może


Dzień 13 lutego - 3ci kolejnego turnusu. Pogoda wciąż jak z bajki. Trzeba wykorzystać - stąd krótki marsz przez zatłoczone Krupówki, by dostać się (oczywiście na pieszo) na Gubałówkę. Warto pokonać trudny, zatłoczony "szlak krupówkowy" i trochę śliskie podejście na górę, bo widoki niezapomniane.
Po południu zaś czas na pierwsze kroki na nartach. Jeździliśmy na Polanie Białego Potoku. Super stok i trasy dla początkujących i szlifujących kunszt narciarski. Było ekstra. Zapraszamy, by zerknąć na stronę stoku i zobaczyć miejsce naszej "białej radości": http://www.tatryzachodnie.pl/

wtorek, 12 lutego 2008

ruszył 3ci turnus


Wczoraj rozpoczęliśmy 3ci turnus zimowych wczasorekolekcji. Tym razem nas mniej - 2 uczestników, ale robimy swoje.
Wczoraj herbatka zapoznawcza.
Dzisiaj traska w góry. Miało być tak na rozruch, ale pogoda taka wspaniała, aż chciało się iść. I doszliśmy - zamiast tylko do Murowańca zawędrowaliśmy aż na Kasprowy i powrót przez Myślenickie Turnie.
Widoki dziś zapierały dech.
Też będziemy wstukiwać krótkie sprawozdanka i fotki z tego czasu.

sobota, 9 lutego 2008

9.02 - to jest już koniec...ale na pewno wiele zostało


Dzień ostatni, bardzo krótki, ale też intensywny.
Z samego rana prosto na lodowisko. Zabawa na całego, niezapomniane figury, niepowtarzalne ślizgi - jednym słowem wyśmienity czas.
Wspólna Msza Święta pożegnalna, coś na ząb i wyjazdy.
Mamy nadzieję, że pojawią się kometarze uczestników - one na pewno wile uzupełnią te krótkie zapiski i dadzą pełniejszy ovraz tego, co razem przeżyliśmy.
Zachęcamy, pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.

piątek - 8.02

Dzień bez gór nie jest dniem straconym. Rzeczywiście, ale bez spacerowania nawet pod reglami. Nie zabrakło jednak chodzenia. Wspólna pielgrzymka do Sanktuarium MB z Lourdes na Krzeptówkach. Po drodze zwiedzanie cmentarza na Pęksowym Brzysku z wieloma znanymi i zasłużonymi spoczywającymi w tym miejscu.
Ponieważ to piątek i do tego w czasie Wielkiego Postu, nie mogło zabraknąć czasu na modlitwę w czasie drogi krzyżowej.
Wieczorem trcohę gór, ale w trochę innym wykonaniu - z deskami na nogach i tylko w dół.
Bawiliśmy się na znanym witowskim i wspaniałym stoku - witow ski. Zachęcamy do spojrzenia na ich stronę: http://www.witow-ski.pl/. Super warunki i doskonała zabawa - zarówno dla tych co po raz pierwszy skrępowali sobie nogi narciarskim sprzętem, szczególnie zadla tych, którym to nie pierwszyzna.

czwartek - 07.02


Dzień w górach, ale bardzo leciuteńko. Wyruszyliśmy na Kuźnice do Sióstr Albertynek. Tam w maleńkiej, ale bardzo przytulnej kapliczce wspólna Msza Święta. Od Sióstr torchę więcej wspinania do klasztoru Braci Albertynów. Kolejny punkt - nie dla wszystkich, ponieważ część została u braci na cherbatkę, ale pozostali na podobny postój trochę bardziej w górę - do schroniska na Polanie Kalatówki.
Też był czas na konferencję - o sensie, wierze i powołaniu.
Wieczór natomiast bardzo mokry, bo spędzony na Aqua Parku - zabawa wyśmienita.

środa, 6 lutego 2008

Środa Popielcowa


W Kościele rozpoczęliśmy dziś Wielki Post.
Razem z młodzieńcami na początek dnia pokonaliśmy standardową trasę do "Murowańca". Pogoda była trochę mniej standardowa - dochodząc do schroniska trochę lepiej powiało i poprószyło śniegiem - mała namiastka prawdziwych gór w zimie.
Po powrocie trochę czasu na zakupy, wysyłanie kartek z pozdrowieniami i chwila oddechu.
Konferencja i udaliśmy się na Mszę Świętą do naszego parafialnego kościoła - Świętego Krzyża.
Wieczorem zaś czas na wielkie kibicowanie - mecz Polska & Czechy. Hurrrrrraaaa - wygranliśmy.
2 - 0 dla Biało-Czerwonych.

5.02 - drugi dzień


Dzień na początek wyjazdowo - wycieczkowy. Po śniadaniu busami na Morskie Oko. Podejście może nieco banalne, ale w zimowych warunkach trochę bardziej urozmaicone niż latem - nie ma już asfaltu, ale śnieg pod nogami. Pogoda dzisiaj była fantastyczna. Grupa podzieliła się na super szybkich "alpinistów" i tych doganiających. Tempo było naprawdę niezłe. Schodząc - trzeba nam było być na parkingu o określonej godzinie, stąd pojawiła się konieczność delikatnego wydłużenia trasy. Zeszliśmy razem do schroniska w Dolinie Roztoki. Na dojściu mogliśmy podziwiać siłę żywiołu przyrody - krajobraz jak po wojnie - a to tylko pozostałości po letniej wichurze.
Powrót do "Maleńkiej", krótka konferencja i upragniony posiłek.
Potem adoracj z nabożeństwem i możliwością spowiedzi, Msza Św.
Na zkończenie seans filmowy.
Dzień przeminął w mgnieniu oka.

poniedziałek, 4 lutego 2008

2gi turnus i 25 wspaniałych

Rozpoczęliśmy 2 zimowy turnus wczasorekolekcji. Grupa niezła - 25 młodzieńców. Po zapoznaniu, paru słowach wstępu - wieczorne oglądanie krótkiego filmu o La Salette i zapoznanie (lub odświeżenie) Orędzia Pięknej Pani. Czekamy co przyniesie jutro...

niedziela, 27 stycznia 2008

Na słowackiej ziemi



W ostatni styczniowy weekend Saletyni pracujący na Słowacji zorganizowali spotkanie połącząne ze skupieniem dla słowackich młodzieńców. Do domu rekolekcyjnego w Chrenowcu przyjechało ich szesnastu. Trzydniowe spotkanie prowadził ks. Wiesław Krzyszycha MS z Povażskiej Bystricy wspierany przez ks. Petera Bajzika MS z Mani. Nasze Duszpasterstwo reprezentował ks. Robert, który wygłosił konferencje i homilie tłumaczone na słowacki przez ks. Petera. Oprócz tego czas wypełniała nam modlitwa, wspólne rozmowy i rekreacja. Na koniec spotkania umówiliśmy się na międzynarodowe rekolekcje, które odbędą się w sierpniu w Bozkovie w Czechach. Mamy nadzieję, że zgromadzą się na nich chłopcy z Czech, Słowacji, Ukrainy, Białorusi i Polski. Chrenovec też jest otwarty na takie spotkania. A na razie do zobaczenia w Bozkovie.



wyjaśnienie - skąd to opóźnienie

Miał być blog aktualizowany codziennie – był, ale offline. Prawdopodobnie przez skoki narciarskie kable tpsy nie wytrzymały. Dziwny zbieg okoliczności, ale gdy tylko rozpoczęły się relacje spod Krokwi – zniknął internet w naszym domu. Wszystko było jednak skrzętnie dokumentowane i czekało na zielone światło – jak widać pojawiło się – internet powrócił.

26.01.08 (sobota)

Był start, musi być i finisz. Na zakończenie wyjście na Gubałówkę, a powrót w sposób ekstremalny i nieco inny – zjazdowo na workach od śmieci.
Msza święta na zakończenie w której objęliśmy wszystkie nasze intencje.

To był tydzień...
Mam nadzieję, że pojawią się też i komentarze tych, którzy tam byli i tych którzy zaglądali tu w tym czasie :-)...

25.01.08 (piątek)

Ranne wyjście w traskę: Dolina Białego, Sarnie Skały, przejście pod Siklawicę i Doliną Strążyńską w dół.
Oczywiście stałe punkty były obecne, Msza, konferencja, jedzonko.
Wieczór – mroźny, ale atmosfera gorąca – pierwsza seria skoków. Choć polskie orły nie latały najdalej, ale warto było pomarznąć. Późna i upragniona kolacja – poszło wszystko w mgnieniu oka.