środa, 9 kwietnia 2008

weekend otwartych drzwi w seminarium


Miniony weeknd, to czas kiedy drzwi w naszym seminarium w Krakowie były otwarte dla wszystkich, którzy tylko chcieli poczuć się w skórze saletyńskiego kleryka.

Wspólnie włączyliśmy się w program życia seminaryjnego (punkt po punkcie). Wstawanie bardzo wcześnie, bo już pięć przed 6.00 w kaplicy zwarci i gotowi do modlitwy.

Była i mała "ulga" dla nas - w czasie, kiedy klerycy wyruszyli na wykłady - my poznawaliśmy Kraków.

To pierwsza taka inicjatywa, ale na pewno za rok drzwi seminarium ponownie się otworzą.
Zapraszamy do małej foto-kroniki z tego czasu:
:-)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

i ja tam byłem miód i mleko piłem:) ogólnie fajnie ,ludzie mili a swoją ciekawość zaspokoiłem w pełni, nawet jeden dzień dłużej ciekawe to ich życie ale przyznam szczerze że męczące za rok polecam wszystkim naprawde warto a i kraków piękne miasto (ach te poranne wstawanie)Czy siebie tam widzę? to jest dobre pytanie tyle powiem:)